Japońskie kino nieme jest pod wieloma względami wyjątkowym zjawiskiem na tle wczesnych produkcji filmowych z innych zakątków świata. Na jej wyjątkowość wpływa przede wszystkim postać benshi , narratora omawiającego w czasie rzeczywistym produkcje i podkładającego głosy pod postaci. Nie bez znaczenia jest również fakt, że wczesne projekcje sytuowano w ramach misemono , specyficznych występów, prezentujących zarówno kuglarskie sztuczki, magiczne triki, akrobatyczne wyczyny czy zadziwiający freakshow . Enigmatycznej otoczki dopełnia niedostępność do ogromnej ilości ówczesnych filmów, spowodowana wpierw wielkim trzęsieniem ziemi Kanto w 1923 roku, a później wojennymi bombardowaniami sprawiającymi, że zaledwie mały procent niemych produkcji przetrwał do naszych czasów. Początki kinematografii z Kraju Kwitnącej Wiśni dla wielu spowite są zatem nimbem tajemniczości; jawią się niczym magiczna brama do nieistniejącego już świata. Ów świat postanowił odwiedzić Kaizō Hayashi w swoim filmowym debi...